Reklama

Wystawa i… kolejne pudło z negatywami

Wernisaż nowej, skierbieszowskiej wystawy odbył się w niedzielę (19 listopada), foto: ze zbiorów Adama Gąsianowskiego Wernisaż nowej, skierbieszowskiej wystawy odbył się w niedzielę (19 listopada), foto: ze zbiorów Adama Gąsianowskiego

To prawdziwa gratka dla miłośników starych zdjęć oraz historii Zamojszczyzny. W skierbieszowskim Gminnym Ośrodku Kultury można oglądać wystawę pt. Czar starej fotografii w obiektywie Teodozji i Wincentego Podolaków.

Ten niezwykły, uratowany cudem zbiór ponad dwóch tysięcy fotografii w większości pochodzi z lat 1942–1943. Niemal wszystkie zdjęcia powstały podczas ostatniej wojny w gminie Skierbieszów oraz w okolicznych miejscowościach. Teraz znajdują się w zbiorach Adama Gąsianowskiego, właściciela Muzeum Fotografii w Zamościu. Wybrane zdjęcia z tego unikatowego zbioru były prezentowane (przez kilka tygodni) na korytarzu jednej ze staromiejskich kamienic (przy zamojskim Rynku Wielkim). Teraz pojechały do skierbieszowskiego GOK, który jest współorganizatorem kolejnej wystawy zdjęć wykonanych przez rodzeństwo Podolaków.

– Na tej ekspozycji pojawiły się kolejne, stare fotografie, które niedawno udało mi się odzyskać ze starych negatywów – mówi Adam Gąsianowski. – Widać na nich ludzi sprzed dziesiątek lat w różnych sytuacjach: podczas pracy, na pogrzebach, komuniach, weselach, spacerach itd. Są także zdjęcia na których widać niemieckich kolonistów oraz żołnierzy. Ten zbiór jest naprawdę ciekawy, niezwykły. Dokumentuje bardzo trudny okres w historii Zamojszczyzny.

Wernisaż nowej, skierbieszowskiej wystawy odbył się w niedzielę (19 listopada). Na spotkanie przybyło wielu miłośników starej fotografii, regionalistów oraz ludzi interesujących się historią Zamojszczyzny. Gości przywitał Stanisław Sokal, wójt gminy Skierbieszów. Potem o zgromadzonym zbiorze zdjęć z czasów ostatniej wojny opowiadał Adam Gąsianowski. Następnie dyskutowano m.in. o starych negatywach i tajnikach dawnej fotografii. Dopiero pod koniec spotkania okazało się, że przybył na nie pewien niezwykły gość...

– Z Lublina przyjechał pan Mirosław Podolak, syn Wincentego i przekazał mi kolejne pudło ze starymi negatywami! – cieszy się Adam Gąsianiowski. – Nie spodziewałem się tego! To bardzo piękny i cenny dar. Mam nadzieję, że większość z tych zdjęć (już wiemy, że widać na nich m.in. kolejnych niemieckich żołnierzy, jednego z miejscowych księży, ludzi przy pracy oraz mnóstwo pięknych ujęć dzieci - przyp. red.) uda się mi odzyskać. Przede mną mnóstwo pracy, ale już nie mogę się jej doczekać…

Ekspozycja w GOK będzie czynna przynajmniej do końca roku. Wstęp wolny. To nie wszystko. Na wernisażu wójt Skierbieszowa po raz kolejny mówił o planach wydania albumu ze zdjęciami rodzeństwa Podolaków. Wtedy będą je mogli zobaczyć wszyscy miłośnicy historii i magicznego "świata w kolorze sepii".

Poniżej zdjęcia z wernisażu wystawy Kacpra Nowaka oraz zdjęcia archiwalne ze zbiorów Adama Gąsianowskiego.

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

JoomBall - Cookies

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us