Logo
Wydrukuj tę stronę

Świat w kolorze sepii. Spacer po magicznym Zwierzyńcu sprzed ponad wieku

Fot. ze zbiorów Adama Gąsianowskiego Fot. ze zbiorów Adama Gąsianowskiego

Nie ma chyba drugiego takiego miejsca na świecie. Zwierzyniec jest piękny, niezwykły, magiczny! Także okoliczne, pachnące żywicą lasy nie mają chyba sobie równych. To miasto ma także ciekawą historię. Świadczą o tym m.in. stare zdjęcia. Wiele z nich znajduje się w zbiorach zamojskiego Muzeum Fotografii.

Dzięki nim możemy wybrać się na spacer po ordynackim Zwierzyńcu z końca XIX wieku i pierwszej połowy ubiegłego stulecia. Możemy zobaczyć także żyjącym w tym mieście ludzi. Zdjęcia są niezwykłe. Wyczuwa się w nich ledwo uchwytny, trochę sielski i błogi, klimat dawnej, urzędniczej osady.

"Lasy zwierzynieckie i wielki staw z kościółkiem na wyspie, park, resursa, schludne, często wytworne dworki urzędników ordynackich nie nastręczały okazji do poufalenia się z folklorem, egzotyką czy brudem" – czytamy we wspomnieniach Marii Kuncewiczowej, zamieszczonych w książce pt. Fantomy. "Osada polska, gdzie po ulewie nie zaznało się błota, bo po obu stronach szosy biegły drewniane chodniki, a ścieżki w ogrodach były grubo żwirowane".

W całym, ordynackim Zwierzyńcu można było także zobaczyć – tuż przed ścianą lasu, który otaczał miasto – wiele pięknych ogrodów, aleje dostojnych drzew oraz liczne szpalery żywopłotów.

"Wiodły (one) ku określonym celom, obejmowały w całości różne wiążące się elementy zabudowy. Wszystko sprawiało wrażenie, że drzewa z lasu wkroczyły niejako do tej zielonej osady" – pisała Halina Matławska w swojej monografii Zwierzyńca.

A w innym miejscu tej niezwykłej książki czytamy: "Zabudowa (...) była bardzo zróżnicowana. Osady wieśniacze w Rudce stanowiły najczęściej chałupy kryte słomą, domy urzędnicze, piękne i dostatnie zapewniały ordynackim oficjalistom obszerne, wielopokojowe mieszkania (4-8 pokoi), służba folwarczna, robotnicy gnieździli się w długich, murowanych bądź drewnianych domach nazywanych czworakami, sześciorakami lub ośmiorakami, w których proletariackie rodziny otrzymywały po jednej izbie".

Zobaczmy jak to wyglądało! Zdjęcia prezentowane obok pochodzą ze zbiorów Adama Gąsianowskiego, właściciela Muzeum Fotografii w Zamościu.

53003687_616432498803648_3365986026156720128_n.jpg 53110772_329592264569440_5150932266385408000_n.jpg 53165246_759152401123463_5136057566278713344_n.jpg

53233386_832035317132156_8720663002669383680_n.jpg 53397890_300469320639564_5528588590398832640_n.jpg 53399072_2286030638281912_824974427702689792_n.jpg

53400562_248726142741489_6136750861386252288_n.jpg 53429793_597730027317009_2344878021346852864_n.jpg 53453052_2053025968114058_7393078784590610432_n.jpg

53473720_391756031652099_5403981534623432704_n.jpg 53527686_325842864941798_5922279354473119744_n.jpg 53639463_398537574039477_4745094767862349824_n.jpg

53725729_363555024232275_2048901366734127104_n.jpg 53764523_626708597789929_1010382462154440704_n.jpg 54169415_538820956628395_5758934648625299456_n.jpg

54203963_1182884051879113_9121052567105699840_n.jpg 54207528_2240873866128942_6464091342879326208_n.jpg 54436850_259096648330799_7277862069217525760_n.jpg


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl